Poszukując informacji o historii rękodzieła i patronach rzemiosła artystycznego natrafiłam na kilka ciekawych stron które ubogaciły moją wiedzę. Nie będę tu przynudzać suchymi faktami. Skupię się na mistycznej i magicznej stronie rękodzieła.
Mitologia słowiańska
Nie od dziś wiadomo, że sztuka zdobienia rozpoczęła się od rozwoju zawodu kowala. W mitologii słowiańskiej kowal miał w sobie cząstkę magii, którą uzyskał bratając się z diabłem. Poza typowymi pracami, kowal potrafił „przekuwać” starsze osoby w młode. Twierdzono, że niektórzy stawali się alchemikami i potrafili zmieniać stal w złoto. Jest wiele ciekawych legend o kowalach, które można wyczytać z książki „Magiczne zawody” Witolda Vargasa i Pawła Zycha.

Mitologia grecka
Hefajstos – boski kowal, opiekun rzemiosł, najpracowitszy ze wszystkich bogów, jeden z dwunastki olimpijskiej, syn Zeusa i Hery. Według niektórych wersji jego matką była tylko Hera, która zazdrosna o to, że Zeus bez pomocy żadnej kobiety zrodził Atenę urodziła Hefajstosa.
Hefajstos rzadko pojawiał się na przyjęciach u Zeusa i wszyscy przywykli widzieć w nim samotnika. Dzień i noc pracował w swojej kuźni na wyspie Lemmos lub we wnętrzu Etny. Uznawany był za absolutnego mistrza kowalstwa. Wykuł on berło i pioruny Zeusa, wszystkie trony na Olimpie, Egidę, zbroję i oręż Achillesa, wóz Heliosa, strzały Erosa, naszyjnik Harmonii, mechaniczne służebnice ze złota inne arcydzieła. Ulepił on z gliny Pandorę oraz przykuł Prometeusza do skał Kaukazu. Jego pomocnikami były cyklopy. Wykonał też Talosa.
Mitologia rzymska
Wulkan – w wierzeniach Rzymian bóg ognia i rzemiosł metalurgicznych, utożsamiany z greckim Hefajstosem. Wulkan jest alegorią sztuki. W malowidłach symbolicznych zawsze reprezentuje warsztat i rzemiosło malarskie, w odróżnieniu od Minerwy, która uosabia wartości intelektualne dzieła. Dopiero połączenie mocy tych dwóch bogów w pełni urzeczywistnia dzieło sztuki.
Wiara chrześcijańska
Eligiusz z Noyon, fr. Éloi de Noyon (ur. ok. 588 w Chaptelat, zm. 1 grudnia 660 w Noyonie) – urzędnik dworski z czasów panowania Merowingów, biskup Noyonu i Tournai (641-659), misjonarz, święty Kościoła katolickiego i ewangelickiego.
Jest patronem złotników, grawerów i pracowników w metalu, zwłaszcza kowali. Poprzez kowali patronat ten przeszedł m.in. na woźniców, dorożkarzy i handlarzy końmi. Jeszcze dziś niektórzy rzemieślnicy na Zachodzie w dniu 1 grudnia wstrzymują się od pracy. Jako orędownika wzywano go oprócz św. Floriana również przy pożarach. W Polsce uważany jest także za patrona lekarzy weterynarii oraz zegarmistrzów.
Jeżeli ktoś jeszcze miał wątpliwości, że dzieło stworzone własnoręcznie zawiera cząstkę magii to myślę, że zostały one rozwiane 😉